Nie odchodzę – to też jest decyzja. Co możesz zmienić, nie zmieniając pracy

6 stycznia 2026

4 min. czytania

„Nie odchodzę” – to zdanie rzadko brzmi dumnie. Nie da się go łatwo opowiedzieć jako historii sukcesu. Nie ma w nim dramaturgii wypowiedzenia, nowej roli, ekscytacji świeżym początkiem. A jednak bardzo często kryje się w nim coś znacznie bardziej złożonego niż brak odwagi czy utknięcie.

Jestem przekonana, że decyzje zawodowe nie zapadają tylko raz.

Często mówię managerom i zarządom, że ludzie nie podejmują decyzji o pracy w firmie wyłącznie w momencie podpisania listu intencyjnego po rekrutacji. Oni podejmują ją codziennie – za każdym razem, gdy po trudnym tygodniu nie wysyłają CV, tylko zostają jeszcze na chwilę.

Decyzja o pozostaniu jest tak samo realna jak decyzja o odejściu – tylko znacznie rzadziej bywa nazywana.

Gdy pojawiają się trudności

W każdej pracy przychodzą momenty tarcia. Zmiana strategii, nowy/a przełożony/a, zmęczenie, poczucie utknięcia, brak rozwoju. Właśnie wtedy zaczyna się wewnętrzne ważenie.

To, co trudne, zaczyna być zestawiane z tym, co wciąż działa i co postrzegamy jako atut. Czyli: relacje z ludźmi, stabilność, pieniądze, elastyczność, znajome środowisko, poczucie sensu…

Jeśli ktoś zostaje, zazwyczaj oznacza to jedno z dwóch — albo jedno i drugie naraz:

  • atuty pracy wciąż przeważają nad kosztami
  • albo… nie ma dziś lepszej opcji

To rozróżnienie jest kluczowe. Wprowadza ono konkretną dynamikę w obszarze zaangażowania, energii, a w konsekwencji tego, co w organizacjach nazywa się happiness index (HI).

Ludzie, którzy zostają, bo chcą, funkcjonują inaczej niż ci, którzy zostają, bo muszą.
Nie gorzej — ale inaczej. Ostrożniej. Z mniejszą gotowością do nadmiarowego wysiłku. Czasem z większym dystansem. Czasem z cichym żalem, którego nikt nie nazwał.

Dlatego powody pozostawania w firmie są nie tylko osobistą historią pracownika.
Są też ważną, często niewykorzystaną bazą do budowania autentycznego EVP – tego, co naprawdę trzyma ludzi, a nie tylko dobrze brzmi w prezentacjach.

Jeśli nie chcesz albo nie możesz odejść — w jakiej możesz być sytuacji?

Decyzja o pozostaniu bardzo rzadko jest zero-jedynkowa. Najczęściej jest wynikiem kontekstu.

Może:

  • czekasz na awans albo przejście na inną rolę, ale ten moment ciągle się przesuwa
  • jesteś przed ważnymi zmianami życiowymi – kredyt, dziecko, odpowiedzialność za kogoś bliskiego
  • czujesz, że nie jesteś jeszcze gotowy/a – brakuje Ci kompetencji, pewności, doświadczenia
  • coś bardzo Cię trzyma – dobra pensja, status; złota klatka, z której trudno wyjść bez realnej straty
  • szukasz nowego miejsca, ale bez skutku; może po prostu potrzebujesz przerwy od szukania

Każda z tych sytuacji może generować dyskomfort. Każda z nich może prowadzić do tej samej decyzji: na ten moment najlepiej będzie zostać.

To nie jest porażka, lecz decyzja osadzona w realnym życiu.

Co możesz zrobić, jeśli zostajesz?

Jeśli dziś nie zmieniasz pracy, jedną z najbardziej wspierających perspektyw jest myślenie inside the box.

Nie w sensie rezygnacji z marzeń, ale w sensie przyjrzenia się zasobom, które już masz i które często są niedoszacowane.

  • Jakie masz talenty i naturalne sposoby działania?
  • Jaką masz odporność – co Cię regeneruje, a co przemęcza?
  • Jakie kompetencje intelektualne i społeczne realnie wykorzystujesz, a jakie leżą odłogiem?
  • Jakie relacje i wpływy już masz w organizacji, nawet jeśli nie są formalne?

Kluczowe nie jest tylko co masz, ale co możesz z tym zrobić tu i teraz, w tej konkretnej pracy.

Czasem zmiana bez zmiany pracy zaczyna się od bardzo drobnych, ale znaczących korekt:
od przesunięcia proporcji zadań, od innego sposobu wykorzystywania swoich mocnych stron, od świadomego ograniczenia tego, co najbardziej Cię zużywa.

Możesz zapytać siebie:

  • które elementy mojej pracy chciałbym/chciałabym robić częściej, bo są zgodne z moimi talentami?
  • które zadania mogłyby zostać odchudzone, oddane, uproszczone — nawet częściowo?
  • gdzie mogę wnieść wartość w trochę inny sposób niż dotąd, bez zmiany stanowiska?

Czasem to oznacza zaproponowanie nowego obszaru odpowiedzialności. Czasem – wzięcie udziału w projekcie, który lepiej rezonuje z tym, kim dziś jesteś. A czasem – świadome wycofanie się z ról, które kiedyś miały sens, ale dziś kosztują zbyt wiele.

To nie zawsze wymaga formalnej zmiany zakresu obowiązków. Często zaczyna się od mikro-decyzji, które powoli zmieniają kształt Twojej pracy tak, żeby była bardziej „Twoja”, a mniej narzucona.

Nie chodzi o to, żeby nagle wszystko pokochać, tylko o to, żeby odzyskać choć kawałek wpływu – i poczucie, że nie jesteś wyłącznie w trybie przetrwania.

Jakie korzyści możesz mieć z tej sytuacji?

To pytanie bywa trudne, bo brzmi jak próba „osłodzenia” czegoś, co uwiera. A jednak wiele osób, patrząc wstecz, widzi, że czas pozostania – choć niewygodny – był rozwojowy.

Może to moment, w którym możesz:

  • rozwinąć kompetencje, na które wcześniej nie było przestrzeni
  • nauczyć się stawiania granic i renegocjowania oczekiwań
  • zbudować dojrzałość zawodową: mniej reaktywną, bardziej świadomą
  • wzmocnić swoją pozycję, zanim wykonasz kolejny krok
  • sprawdzić, kim jesteś zawodowo bez ciągłego biegu

To nie są małe rzeczy. To są fundamenty, które często decydują o jakości kolejnej zmiany.

Co możesz zakontraktować, żeby było lżej?

Pozostanie nie musi oznaczać biernego trwania. Czasem wystarczy kilka wewnętrznych kontraktów, żeby zmniejszyć koszt psychiczny tej decyzji.

Możesz spróbować:

  • jasno określić, na jak długo zostajesz w tej konfiguracji
  • nazwać, czego nie bierzesz już na siebie, nawet jeśli wcześniej to robiłeś/aś
  • porozmawiać o zakresie roli, priorytetach, możliwościach rozwoju — nawet jeśli nie od razu przyniesie to zmianę
  • ustalić własne minimum dobrostanu: granice czasu, energii, dostępności
  • dać sobie zgodę na to, że zaangażowanie może wyglądać inaczej niż kiedyś — spokojniej, bardziej selektywnie

To nie jest cynizm. To jest higiena.

Na koniec

„Nie odchodzę” nie musi oznaczać, że coś z Tobą nie tak. Czasem oznacza, że bierzesz pod uwagę całe swoje życie, a nie tylko jeden jego fragment.

Zmiana nie zawsze zaczyna się od odejścia. Czasem zaczyna się od uczciwego przyjrzenia się temu, dlaczego zostaję — i co mogę zmienić, żeby nie zgubić po drodze siebie.

Przydatne? Podziel się z innymi

Talentowy Radar

Dołącz do newslettera i korzystaj z wyselekcjonowanych dla Ciebie materiałów, które pomogą Ci zarządzać własną pracą i relacjami z biznesem, a także podejmować odważne decyzje w ramach strategii HR i rozwoju organizacji.

Rozwojowy Radar

Dołącz do newslettera z wybranymi dla Ciebie informacjami i inspiracjami, które pomogą Ci zarządzać swoją karierą, zaplanować ścieżkę rozwoju, a także zbudować zawodowy dobrostan.

Pobierz bezpłatny eBook REKRUTACYJNY BOOSTER

Jeśli jesteś rekruterem i stajesz przed wyzwaniami w zakresie trudnych rekrutacji, sięgnij po mój darmowy ebook i zacznij wdrażać małe zmiany jeszcze dziś.

Pobierz bezpłatny eBook MY TALENT GUIDE

Jeśli interesuje Cię, jak odkryć i rozwijać swoje talenty, skorzystaj z darmowego przewodnika, który przygotowałam z grupą ekspertów i rozwijaj się w oparciu o swoje mocne strony.