Wyobraź sobie, że stoisz na brzegu. Za Tobą droga, którą już znasz – może nieidealna, ale znajoma. Przed Tobą – mgła. Gdzieś tam, po drugiej stronie, jest coś nowego. Może nowa rola, nowa branża, może własna firma, może coś, czego jeszcze nawet nie potrafisz nazwać. Ale zanim zrobisz ten pierwszy krok… pojawia się on: lęk.
To zupełnie naturalne.
Zmiana ścieżki zawodowej to nie tylko decyzja zawodowa. To często też decyzja tożsamościowa. Zmienia się nie tylko to, co robisz – ale też to, kim się stajesz.
Jeśli właśnie stoisz na rozdrożu – czujesz, że to, co robisz teraz, już Ci nie służy, ale jeszcze nie wiesz, co dalej – ten tekst jest dla Ciebie. I od razu powiem szczerze: samo przeczytanie artykułu nie sprawi, że strach zniknie. Nie mam magicznego zaklęcia, które sprawi, że przestaniesz się bać. Ale mogę zaprosić Cię do refleksji i kilku działań, które pomogą Ci… zaprzyjaźnić się z nieznanym.

Czy to „nieznane” może stać się bardziej… znane?
Strach przed nieznanym nie jest głupi ani niepotrzebny. To mechanizm obronny, który ma nas chronić przed niebezpieczeństwem. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczyna nas trzymać w miejscu – mimo że coś w środku coraz głośniej mówi: „to już nie to”.
Bo może właśnie to jest sedno: czy naprawdę boisz się zmiany – czy raczej tego, że nie wiesz, jaka ona będzie? Czy naprawdę boję się zmiany – czy boję się niewiedzy?
Zamiast wpatrywać się w mgliste „coś”, co wywołuje niepokój, możesz zacząć tę mgłę oswajać. Jak? Oto kilka sposobów, które naprawdę działają:
Bo może wcale nie boisz się nowej ścieżki. Może boisz się tylko tego, że nie wiesz, jak ona wygląda. A to można oswoić.
Oto kilka sposobów, jak zmniejszyć mgłę przed Tobą:
Porozmawiaj z kimś, kto już tam był
Kasia przez 12 lat pracowała w administracji publicznej. Czuła, że chce czegoś więcej – ale bała się, że „nie odnajdzie się” w biznesie. Zanim podjęła decyzję, umówiła się na kawę z kilkoma osobami z LinkedIna, które przeszły podobną zmianę. Ich historie nie tylko ją zainspirowały – ale też pomogły jej poczuć, że nie jest sama.
📌 Tip: Zrób listę 2–3 osób, które pracują w branży, która Cię interesuje. Napisz do nich prostą wiadomość z pytaniem, czy mają czas na krótką rozmowę. Większość ludzi naprawdę lubi dzielić się swoim doświadczeniem!
Zajrzyj za kulisy – job shadowing, job rotation
Czasem jedna godzina spędzona z osobą na nowym stanowisku daje więcej niż tydzień przeszukiwania internetu. Jeśli masz taką możliwość – poproś o dzień „podglądania pracy”. Jeśli jesteś już w organizacji, która daje taką przestrzeń – zapytaj o job rotation.
📌 Tip: Jeśli nie masz takiej możliwości w pracy, spróbuj przez fundacje, wolontariat albo znajomych. Czasem wystarczy jedno popołudnie.
Wiedz więcej
Nie musisz zgadywać. Raporty branżowe, raporty płacowe, podcasty o danym zawodzie – to wszystko może być jak latarka w rękach, gdy idziesz przez mgłę.
Mentor – ktoś, kto przeszedł tę drogę
Dobry mentor to ktoś, kto zna krajobraz, po którym chcesz się poruszać. Ale przede wszystkim – ktoś, kto widzi Ciebie, Twoje pytania, lęki i mocne strony.
Nie musisz znać przyszłości. Wystarczy, że znasz siebie.
Możesz nie wiedzieć jeszcze, gdzie dokładnie chcesz iść. Ale możesz wiedzieć, z czym nie chcesz już być. I możesz zacząć przyglądać się sobie:
– Co mnie naprawdę męczy?
– Co mnie zasila?
– Kiedy czuję, że jestem „na swoim miejscu”?
Im więcej wiesz o sobie, tym łatwiej rozpoznasz, czy coś jest dla Ciebie – nawet jeśli nie znasz jeszcze wszystkich faktów.
Jak pracować nad samoświadomością?
- Codzienna chwila ciszy – 10 minut dziennie tylko dla siebie. Bez rozpraszaczy. Tylko Ty i Twoje myśli.
- Dziennik emocji i energii – zapisuj przez tydzień, co robiłeś/aś i jak się z tym czułeś/aś. Gdzie rosła Twoja energia? Co Cię drenowało?
- Feedback 360 – zapytaj 3–4 osoby, co widzą jako Twoje mocne strony. To, co dla Ciebie oczywiste, dla innych może być Twoją supermocą.
- Dobre pytania – „Czego się teraz uczę?”, „Co dziś zrobiłam/em dobrze?”, „Co bym chciał/a robić więcej?”
- Testy osobowości i wartości – traktuj je jak lustro, nie instrukcję. Gallup, MBTI, Extended DiSC – mogą pomóc Ci się zatrzymać i przyjrzeć sobie z dystansu.

Odwaga czy zdrowy rozsądek?
Często słyszymy, że odwaga to robienie czegoś mimo strachu. I rzeczywiście – często tak właśnie jest. Boimy się, ale mimo to decydujemy się działać.
Warto jednak pamiętać, że nie musisz od razu pokonywać strachu, żeby być odważnym.
Spróbuj spojrzeć na strach nie jak na przeszkodę, ale jak na towarzysza drogi. On nie pojawia się bez powodu – informuje Cię, że zbliżasz się do czegoś nowego. Czasem zamiast z nim walczyć, wystarczy się zatrzymać i go posłuchać. Zadać sobie pytanie: „Czego dokładnie się boję?” Może nie porażki, tylko tego, że nie wiesz, co będzie dalej? Albo że ktoś będzie Cię oceniał?
To wszystko są naturalne uczucia, kiedy stoisz przed zmianą. I co ważne – strach nie oznacza końca drogi. To tylko część procesu.
Nie musisz się zmuszać. Działaj wtedy, gdy czujesz się gotowa/gotowy.
To, że mówimy o odwadze, nie oznacza, że masz się do czegoś pchać na siłę. Czasami odwagą jest powiedzenie sobie: „Na razie zostaję tu, gdzie jestem”. I to też jest w porządku.
Nie każda zmiana musi się wydarzyć od razu. Czasem potrzebujemy chwili spokoju, żeby złapać oddech, poczuć się bezpiecznie i nabrać sił.
Strefa komfortu nie jest niczym złym. Jak pięknie pokazała Natalia de Barbaro w „Przędzy”: strefa komfortu to nie strefa skażona. To miejsce, w którym możemy się zatrzymać, odpocząć, zatroszczyć o siebie. Nie musisz ciągle się zmieniać, przekraczać granic, pokonywać kolejnych wyzwań.
Jeśli dziś chcesz zostać w znajomym miejscu – zostań. Gdy poczujesz się gotowa/y – zrób kolejny, mały krok. Tylko wtedy, gdy masz na to siłę i przestrzeń.
Nie musisz robić wielkich rewolucji. Małe zmiany też się liczą.

I na koniec – z serca
Nie jesteś sam/a. Tysiące osób codziennie zadaje sobie to samo pytanie: „A co, jeśli spróbuję czegoś nowego?”.
Ty też możesz. I nie musisz robić tego idealnie. Nie musisz znać wszystkich odpowiedzi. Wystarczy, że pójdziesz krok po kroku, w zgodzie ze sobą.
Odwaga to nie wielki skok.
Czasem to cichy szept: „Jeszcze nie wiem, ale szukam”.





