Technologia miała ułatwiać. Dlaczego w poszukiwaniu pracy tak bardzo potrzebujemy dziś kontaktu?

27 lutego 2026

5 min. czytania

„Wysłałam/em naprawdę dużo CV. I nadal nic”

W rozmowach z osobami, które są w procesie zmiany zawodowej, bardzo często wraca to samo zdanie. Wypowiadane z różnym ładunkiem emocji, ale zawsze z podobnym ciężarem: „Wysłałam/em naprawdę dużo CV. I nadal nic.”

Czasem pojawia się konkretna liczba — sto, sto pięćdziesiąt, dwieście. Czasem żadna, bo sama myśl o liczeniu jest już zbyt obciążająca. Zostaje tylko pytanie, które rzadko pada wprost, ale jest bardzo obecne: czy ja robię coś nie tak?

Technologia miała ten proces uprościć. I w wielu aspektach rzeczywiście to zrobiła. Ułatwiła dostęp do ofert, przyspieszyła obieg informacji, pozwoliła aplikować z dowolnego miejsca i w dowolnym momencie. A jednocześnie coraz częściej słyszę, że w tym wszystkim zaczyna brakować czegoś bardzo podstawowego — poczucia bycia po drugiej stronie zauważonym jako człowiek, a nie tylko jako profil w systemie.

Gdy celem staje się ilość

Kiedy rozmawiam z klientami o metodach poszukiwania pracy, często zaskakuje ich to, jak mocno akcentuję znaczenie kontaktu z innymi ludźmi: rozmów, spotkań, wydarzeń, czasem zwykłego odezwania się do kogoś, kogo już znamy albo kogo dopiero chcielibyśmy poznać. Zaskakuje, bo punkt wyjścia bywa zupełnie inny.

Z jakiegoś powodu istnieje silne przekonanie, że kluczem do skuteczności jest aplikowanie online, że najważniejsza jest liczba wysłanych CV, a technologia – algorytmy, systemy, platformy – „zrobią resztę”. To dołujące, bo może budować przekonanie, że najważniejsze kwestie są kompletnie poza Twoją kontrolą. Wtedy cele ustawiają się same i brzmią mniej więcej tak:

  • wysłać jak najwięcej CV,
  • odpowiedzieć na jak największą liczbę ogłoszeń,
  • być „widoczną” albo „widocznym” w systemach,
  • dopasować się do algorytmów za wszelką cenę.

Dużo rzadziej pojawiają się cele innego rodzaju, takie jak:

  • porozmawiać z kimś, kto zna realia danej branży,
  • dowiedzieć się, jak naprawdę wyglądają procesy rekrutacyjne w firmach,
  • sprawdzić, gdzie w tym wszystkim jestem ja i czego tak naprawdę szukam.

I tu zwykle zatrzymujemy się na chwilę i zadajemy sobie inne pytanie: czy to na pewno są dobre cele? (Kogoś zaskakuje, że odpowiedź brzmi: nie? 😊)

„Trzeba trafić w algorytm” – i bardzo ludzkie powody, które za tym stoją

W praktyce bardzo często okazuje się, że problemem nie jest brak zaangażowania ani zbyt mała liczba działań. Wręcz przeciwnie – wiele osób robi bardzo dużo. Na konsultacjach klienci nieraz podkreślają, że żeby szukać pracy, to w zasadzie trzeba by na te działania mieć pełen etat. Pytanie, czy ta energia idzie we właściwym kierunku?

A przy okazji (jako że bywam idealistką, wybaczcie): czy sam proces poszukiwań ma szansę wzbudzać w Tobie ciekawość poznawczą? Czy może być dla Ciebie nową szansą? Czy jedynie budzi frustrację?

Chcę w tym miejscu bardzo wyraźnie powiedzieć jedno: mam ogromne zrozumienie dla osób, które próbują „trafić w algorytm”. Kiedy widzę CV pełne umiejętności, długie listy narzędzi i technologii, podejście wyraźnie ilościowe, nie oceniam od razu, że ktoś robi to źle (chociaż robi). Zwykle stoją za tym bardzo ludzkie powody:

  • silna motywacja i chęć zmiany,
  • poczucie, że „muszę zrobić coś więcej, bo inaczej zniknę”,
  • próba odzyskania wpływu w procesie.

Mit, że „CV i tak nikt nie czyta, bo wszystko robi AI”, jest na rynku bardzo silny. Nic dziwnego, że wiele osób próbuje się do tej wizji dostosować. Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona. Tak, technologia wspiera selekcję i porządkuje procesy. Tak, systemy ATS są realną częścią rekrutacji. Ale po drugiej stronie nadal jest człowiek.

Mogę powiedzieć z własnego podwórka: ja jestem. Codziennie selekcjonuję CV. To ja klikam z systemu zaproszenie do kolejnego etapu lub informację o tym, że danej osoby do niego nie włączę. I znając moich kolegów i moje koleżanki po fachu – wygląda to tak samo.

A jakość, sens i spójność Twojej historii wciąż mają znaczenie, nawet jeśli nie zawsze dostajesz na to informację zwrotną.

Poza tym nawet jeśli w niektórych firmach poczujesz się niezauważony to… warto swoją historię opowiedzieć ze względu na tę jedną firmę, do której – jeszcze może jej nie znalazłeś/aś ale – chcesz dołączyć.

Marzy mi się rekrutacja bez CV

Pozwolę sobie na osobistą uwagę: marzy mi się rekrutacja bez CV. Naprawdę. Mimo że zarabiam m.in. poprzez konsultacje CV.

CV nie bada kompetencji. Bada głównie jedną – jak potrafimy opowiedzieć o sobie w formie dokumentu. Powiedzmy sobie szczerze – ta kompetencja nie ma znaczenia w przypadku większości stanowisk.

To z mojej strony taki lekki i gorzki uśmiech do rzeczywistości, w której wszyscy funkcjonujemy.

Jednocześnie wiemy, że CV jeszcze długo z nami zostanie. Czy mimo funkcjonowania systemu CV możemy dać się poznać bardziej jako ludzie?

Masz wpływ na swoją część relacji

Nie masz wpływu na to, czy rekruter odpowie. Na to, co dzieje się po drugiej stronie — czy ktoś ma czas, przestrzeń, zgodę organizacyjną, czy w danym momencie proces w ogóle realnie się toczy.

Masz natomiast wpływ na swoją część relacji. W praktyce Twoje 50% relacji często oznacza bardzo konkretne:

  • to, czy się proaktywnie i ciekawie odezwiesz,
  • jak opowiesz o sobie,
  • czy spróbujesz nawiązać kontakt poza formularzem,
  • czy dasz sobie prawo do bycia niedoskonałą lub niedoskonałym.

Drugie pięćdziesiąt procent to życie, kontekst i decyzje po drugiej stronie. Na nie nie mamy wpływu. Na swoje — mamy. I to naprawdę wystarczy, żeby nie czuć się całkowicie bezradnie.

Co mówią raporty o rynku pracy

To, co obserwuję w pracy z klientami, znajduje też potwierdzenie w raportach dotyczących rynku pracy i candidate experience. Od lat pojawia się w nich podobny wniosek: polecenia i sieci kontaktów pozostają jednymi z najskuteczniejszych sposobów docierania do pracy, kandydaci coraz częściej deklarują zmęczenie zautomatyzowanymi procesami, a technologia – choć pomocna – nie zastępuje relacji.

To nie jest argument przeciwko narzędziom. To raczej zaproszenie do tego, by nie opierać całej strategii wyłącznie na nich.

Baby steps

Jeśli myśl o kontakcie z innymi ludźmi w kontekście szukania pracy wywołuje w Tobie napięcie, to wcale nie znaczy, że „to nie dla Ciebie”. Bardzo często znaczy tylko tyle, że nikt nie nauczył Cię, jak robić to w sposób bezpieczny i dopasowany do Twojego temperamentu.

Na początek wystarczą bardzo małe kroki, na przykład:

  • krótka wiadomość bez pytania o pracę,
  • jedno pytanie zamiast pełnej autoprezentacji,
  • pójście na wydarzenie z założeniem, że jedna rozmowa w zupełności wystarczy,
  • zgoda na niezręczność, która jest naturalną częścią tego procesu.

Kontakt nie musi być sprzedażą siebie, złożoną autoprezentacją, elevator pitch itp. itd. Może być zwykłą, ludzką rozmową.

Jeśli jesteś na etapie, na którym chcesz to wszystko poukładać szerzej — nie tylko metody, ale też emocje, tempo i decyzje — pomocnym wsparciem może być mój ebook „Jak przygotować się do zmiany pracy”, który prowadzi przez ten proces w sposób spokojny i nienaciskający.

Nie „albo–albo”, tylko proporcje

Może więc nie chodzi dziś o wybór: technologia albo kontakt. Może chodzi raczej o odzyskanie proporcji. Technologia pomaga nam dotrzeć. Kontakt pomaga nam zostać zauważonym.

A jeśli masz poczucie, że robisz bardzo dużo, a efektów brak, być może rynek pracy po prostu znów przesuwa akcenty i trzeba się temu dokładniej przyjrzeć.

Przydatne? Podziel się z innymi

Talentowy Radar

Dołącz do newslettera i korzystaj z wyselekcjonowanych dla Ciebie materiałów, które pomogą Ci zarządzać własną pracą i relacjami z biznesem, a także podejmować odważne decyzje w ramach strategii HR i rozwoju organizacji.

Rozwojowy Radar

Dołącz do newslettera z wybranymi dla Ciebie informacjami i inspiracjami, które pomogą Ci zarządzać swoją karierą, zaplanować ścieżkę rozwoju, a także zbudować zawodowy dobrostan.

Pobierz bezpłatny eBook REKRUTACYJNY BOOSTER

Jeśli jesteś rekruterem i stajesz przed wyzwaniami w zakresie trudnych rekrutacji, sięgnij po mój darmowy ebook i zacznij wdrażać małe zmiany jeszcze dziś.

Pobierz bezpłatny eBook MY TALENT GUIDE

Jeśli interesuje Cię, jak odkryć i rozwijać swoje talenty, skorzystaj z darmowego przewodnika, który przygotowałam z grupą ekspertów i rozwijaj się w oparciu o swoje mocne strony.